O MNIE I O CICHEJ LAWINIE

O MNIE

Ach, podróże po internetowych szlakach! Wyprawy w nieznane, w trakcie których jeden ruch palca może przeprowadzić przez tunele pełne reklamowych jamochłonów i wyprowadzić na przestrzenie dające chwilowy odpoczynek… jeśli zawędrowałaś / łeś aż tutaj, przysiądź na chwilę i odpocznij. Może przeczytasz coś, co wywoła w twoim wnętrzu taką niewielką, cichą lawinę dobrych emocji? Może zrozumiesz coś na temat siebie lub świata?

Mam na imię Magdalena. Z wykształcenia jestem psychologiem oraz trenerem językowym, z zamiłowania filozofem, pisarką, chóralnym wyjcem, przede wszystkim zaś myślicielem oraz osobą niezwykle wrażliwą, Osobą Przeżywającą Wszystko (tu nawiązujemy to teorii Highly Sensitive Person, stworzonej przez Elaine Aron). Jak poradzić sobie z nieprzeciętną wrażliwością i odnaleźć miejsce dla siebie w świecie pełnym krzyku? Gdzie szukać spokoju? Jak dostrzec siłę w introwersji? Jaką wartość ma zagłębianie się w siebie? Celem tego bloga jest znalezienie odpowiedzi na te i tym podobne pytania.

Chciałabym jedynie zaznaczyć, że mimo swojego psychologicznego wykształcenia absolutnie nie uważam się za specjalistkę w tej dziedzinie i proszę aby podejść do moich tekstów wyłącznie jako do prywatnych opinii których celem jest pomóc, a NIE jako do artykułów naukowych, bo takowymi nie są. Są to wyłącznie moje własne przemyślenia i wnioski, prywatne myśli i uczucia których celem jest zainspirować i wesprzeć.

O CICHEJ LAWINIE

Cicha Lawina to nie jest może miejscem jedynym w swoim rodzaju, z pewnością jednak jest to miejsce szczególne. Jego jedynym celem jest ‒ pomóc. Pomóc mi poukładać sobie w głowie własne przeżycia i doświadczenia, pomóc Tobie zrozumieć coś na temat siebie i świata, pomóc ludziom których cechuje nieprzeciętna wrażliwość (w języku angielskim określanych jako Highly Sensitive Person) w zrozumieniu, że nie są w swojej walce osamotnieni. Bo kiedy odbiera się świat tak głęboko, że każdy dźwięk, każda najdrobniejsza rzecz jest priorytetowa i nic nie daje się zignorować, kiedy każdy dzień wypełniony jest przeżywaniem na głębokim poziomie przypadkowych obrazów, dźwięków i zapachów ‒ toczy się walkę… o przetrwanie. O to, by nie oszaleć. To jest dokładnie tak, jak gdyby we wnętrzu człowieka nieustannie przewalała się lawina, lawina doznań, uczuć, myśli i skojarzeń, niepowstrzymana i prawie niemożliwa do objęcia rozumem, kompletnie jednak cicha, niedostrzegalna z zewnątrz. My, wrażliwcy, jesteśmy tak naprawdę najbardziej zatwardziałymi i niepokonanymi wojownikami, bo każdy nasz dzień oznacza bitwę z żywiołem doznań. Z taką cichą, niekończącą się lawiną.